Pewnie dlatego, że czuję sią straszliwie zdewastowana przez chorobę moja dzisiejsza notka będzie o zdrowiu. Właściwie to nie wiem czy choroba mnie tak wykończyła, czy leki, które zaordynowano. Książkowe notki nie cieszą się dużym zainteresowaniem moich Czytelników. Ja jednak z uporem maniaka będę Wam pokazywała przeczytane przeze mnie pozycje będące w mojej ocenie publikacjami wyjątkowo wartościowymi. Chcę Wam zaprezentować „Ukryte terapie” Jerzego Zięby. Znaczący jest podtytuł „Czego ci lekarz nie powie”. Zachętą niech będą rekomendacje. […] dzięki wyjątkowemu talentowi „szperacza” Autora otrzymujemy dobrze udokumentowaną pozycję, bogatą w niezwykle istotne, a skrzętnie pomijane wyniki badań. Narracja nie jest oparta o przypuszczenia, niesprawdzone doniesienia czy myślenie życzeniowe. W pewnym sensie to owoc prac badawczych prowadzonych i zebranych w różnych zakątkach świata, podanych czytelnikowi w taki sposób, że lektura jest intrygująca od pierwszej do ostatniej strony. Zastosowanie zawartej w książce wiedzy zapobiega i leczy. Zawarte w książce wskazówki są proste, naturalne i rozsądne. Zastosowane zarówno profilaktycznie jak i leczniczo przynoszą wyśmienite rezultaty. Jest to lektura pasjonująca nie tylko ze względu na zawartość, ale również formę, w jakiej została napisana. Autor pyta czy zasadna jest kontynuacja podjętego w niej tematu (niniejsza pozycja to zaledwie część zgromadzonej wiedzy). Myślę, że to pytanie retoryczne, bowiem wielką szkodą byłoby zatrzymanie takich informacji tylko dla siebie. Byłby to wręcz „grzech zaniechania”. Mam nadzieję, że po lekturze dojdą Państwo do podobnych wniosków i zdopingują Autora do dalszej pracy. Rafał Baron Część pierwszą czyta się jak straszny kryminał. Różnica polega na tym, że w normalnym kryminale zabija się jedną, lub kilka osób. […] W drugiej części odnosi się przede wszystkim do lekarzy. Co bowiem zrobi chory, jeżeli nie ma dostępu do preparatów i metod pozostających w ręku lekarzy. Satysfakcja jest ogromna, gdy pomaga się tam gdzie autorytety medyczne odstąpiły od dalszego leczenia. Dziękuję autorowi za interesującą, o niespotykanej wartości merytorycznej książkę, która jest cennym źródłem niezwykle interesujących informacji dla pacjentów, jak również dla lekarzy. Dr n. med. Antoni Krasicki Jeden z rozdziałów poświęcony jest witaminie C. Każdy z nas ją zna. Zapewniam Wam, że tak naprawdę nic o niej nie wiemy. Lektura dopiero tej książki otworzy Wam oczy. A oto fragment, który mną wstrząsnął najbardziej. Pewnie dlatego, że dotyczy dziecka. Jeśli traficie na tę książkę to po prostu kupcie i przeczytajcie. Spis treści znajdziecie tutaj. Uważam, że ta książka może niejednemu z nas uratować życie.Jerzy Zięba uważa, że w wypowiedziach ministra zdrowia było wiele informacji nieprawdziwych. 07-11-2018 13:28. Jerzy Zięba atakuje Jarosława Kaczyńskiego i Andrzeja Dudę. "Olali mnie" Zapalenie oskrzeli, zwłaszcza w fazie początkowej, łatwo pomylić z przeziębieniem. Jeśli objawy przeziębienia, a przede wszystkim kaszel, nie mijają po kilku dniach, idź do lekarza. To może być właśnie zapalenie oskrzeli, które źle leczone pozostawia ślady na całe życie. Jakie są objawy zapalenia oskrzeli i jak przebiega jego leczenie? Autor: Getty Images Spis treściZapalenie oskrzeliOstre zapalenie oskrzeli - przyczynyOstre zapalenie oskrzeli - objawyOstre zapalenie oskrzeli - leczenieCzy osoba chora na zapalenie oskrzeli musi przyjmować antybiotyk?Przewlekłe zapalenie oskrzeliPrzewlekłe zapalenie oskrzeli - przyczynyLeczenie przewlekłego zapalenia oskrzeliZapalenie oskrzeli czy astma? Zapalenie oskrzeli Zapalenie oskrzeli to wbrew pozorom dość niebezpieczna choroba dolnych dróg oddechowych, której objawy są podobne do przeziębienia, ale kaszel jest wyjątkowo uciążliwy. Biorąc pod uwagę czas trwania objawów, przyczyny choroby i ich wpływ na funkcję układu oddechowego możemy wyróżnić dwie główne postaci zapalenia oskrzeli: zapalenie oskrzeli ostre zapalenie oskrzeli przewlekłe które są zupełnie oddzielnymi jednostkami chorobowymi. Oba rodzaje zapaleń oskrzeli wymagają leczenia po konsultacji z lekarzem, a najczęściej również wykonania dokładnych dodatkowych badań diagnostycznych dla ich prawidłowego rozpoznania. Poradnik Zdrowie: kiedy iść do pulmonologa? Ostre zapalenie oskrzeli - przyczyny Przyczyną ostrego zapalenia oskrzeli są przede wszystkim wirusy, np. rhinowirusy, które wywołują również katar, lub wirusy grypy. Rzadziej pierwotną przyczyną są bakterie. Choroba atakuje głównie jesienią i zimą. Zakażenie następuje drogą kropelkową, np. podczas kichania czy kaszlu. Jeśli u chorego na ostre zapalenie oskrzeli doszło do nadkażenia bakteryjnego, konieczne może być leczenie antybiotykiem. Ostre zapalenie oskrzeli - objawy Objawy ostrego zapalenia oskrzeli to: uporczywy kaszel, początkowo kaszel suchy i męczący, następnie kaszel mokry, z niewielkim odkrztuszaniem wydzieliny złe samopoczucie ból głowy gorączka Ostre zapalenie oskrzeli - leczenie Jeśli nie ma powikłań, zapalenie oskrzeli trwa zwykle około dziesięciu dni i wymaga tylko leczenia objawowego. Najlepiej do ustania objawów pozostać w domu i dużo odpoczywać, wtedy bowiem organizm najszybciej regeneruje siły i broni się przed powikłaniami. W razie gorączki należy przyjmować leki obniżające temperaturę i dużo pić. Można wspomagać swój układ odpornościowy naturalnymi specyfikami, takimi jak: sok malinowy miód czosnek cytryna zioła które mogą pomóc w leczeniu ostrego zapalenia oskrzeli. Na zlecenie lekarza stosuje się syropy lub tabletki wykrztuśne, a w razie kaszlu suchego i męczącego - leki hamujące odruch kaszlowy. Czy osoba chora na zapalenie oskrzeli musi przyjmować antybiotyk? W większości przypadków stosowanie antybiotyków nie jest konieczne, gdyż jest to najczęściej infekcja wirusowa. Lekarz decyduje się na ich przepisanie jedynie w przypadku nadkażenia bakteryjnego, czego objawem jest wysoka gorączka, kaszel z ropną wydzieliną i ogólne znaczne osłabienie chorego. Przewlekłe zapalenie oskrzeli Jeśli zapalenia oskrzeli z kaszlem zdarzają nam się raz, dwa razy do roku i szybko ustępują, raczej nie ma powodów do obawy. Są one po prostu skutkiem złej pogody i chwilowego spadku odporności, z którym jednak zdrowy organizm świetnie sobie radzi. Inaczej jest, gdy infekcje z męczącym kaszlem powtarzają się często przez kilka kolejnych lat, trwają co najmniej przez trzy miesiące lub obserwujesz u siebie przewlekłe pokasływanie nawet bez kolejnej infekcji. Może to oznaczać bowiem, że cierpisz na przewlekłe zapalenie oskrzeli lub inne przewlekłe schorzenie układu oddechowego. A choroby te bezwzględnie wymagają specjalistycznego leczenia. Jeśli kaszel z odkrztuszaniem wydzieliny powtarza się codziennie lub okresowo, szczególnie rano i towarzyszy mu narastająca duszność - prawdopodobnie mamy do czynienia z przewlekłym zapaleniem oskrzeli prowadzącym często do przewlekłej obturacyjnej choroby płuc. Przewlekła obturacyjna choroba płuc (POCHP) jest najczęstszym przewlekłym schorzeniem układu oddechowego występującym u osób dorosłych. Stwierdza się je u około 9 proc. pacjentów powyżej trzydziestego roku życia. Choroba prowadzi do stopniowego upośledzenia drożności oskrzeli i rozdęcia płuc, co powoduje zaburzenia przepływu powietrza przez drogi oddechowe, narastającą duszność i dalsze bardzo niekorzystne następstwa zdrowotne. Przewlekłe zapalenie oskrzeli - przyczyny Przyczyn przewlekłego zapalenia oskrzeli jest kilka, ale najważniejsza z nich to palenie papierosów! Ryzyko wystąpienia choroby wzrasta, jeśli pali się od dawna i dużo. Trzeba jednak pamiętać, że u osób ze skłonnościami genetycznymi objawy mogą się rozwinąć, nawet jeśli palą mało i stosunkowo krótko. Również tzw. bierne palenie, czyli przebywanie w otoczeniu osób palących, zwiększa ryzyko wystąpienia choroby. Reakcją obronną na duże ilości zanieczyszczeń zawartych w dymie tytoniowym jest odczyn zapalny w drogach oskrzelowych oraz zwiększenie wytwarzania śluzu. Pojawia się też przewlekły kaszel, który jest konieczny do usunięcia nadmiaru wydzieliny i zanieczyszczeń z dróg oddechowych. Lekarze twierdzą, że zaprzestanie palenia tytoniu jest najskuteczniejszą metodą profilaktyki przewlekłego zapalenia oskrzeli. Nie jest to łatwe, ale jednak możliwe. Istnieje wiele metod, które pomagają w walce z nałogiem. Wśród innych przyczyn przewlekłego zapalenia oskrzeli wymienia się: narażenie zawodowe na pyły i substancje chemiczne zanieczyszczenia powietrza atmosferycznego częste zakażenia dróg oddechowych w dzieciństwie skłonności genetyczne Zapalenie oskrzeli powikłaniem po przeziębieniu Doktor Piotr Gryglas wyjaśnił w studiu "Dzień Dobry TVN", czym może skończyć się lekceważenie przeziębienia. - Powikłania po zwykłym przeziębieniu bywają groźne, najłagodniejsze z nich to zapalenie oskrzeli i zapalenie płuc - wytłumaczył specjalista. Leczenie przewlekłego zapalenia oskrzeli Leczenie przewlekłego zapalenia oskrzeli jest uciążliwe, drogie i często trwa do końca życia. Lepiej więc zapobiegać tej chorobie niż ją leczyć. Dlatego unikaj miejsc, gdzie powietrze jest zanieczyszczone, nie pal papierosów i nie zaniedbuj leczenia nawet drobnych infekcji kataralnych. Częste lub długo trwające zapalenia oskrzeli z przewlekłym kaszlem zawsze wymagają wnikliwej diagnostyki. W przypadku występowania takich objawów konieczna jest wizyta u lekarza, gdyż może się okazać, że są one początkiem przewlekłej choroby dróg oddechowych. Aby postawić prawidłową diagnozę, specjalista musi wykonać dodatkowe badania, gdyż objawy podobne do przewlekłego zapalenia oskrzeli towarzyszą innym chorobom np.: zapaleniu zatok gruźlicy astmie nowotworom płuc Zapalenie oskrzeli czy astma? Coraz częściej stwierdzaną przewlekłą chorobą zapalną dróg oddechowych, która objawia się uporczywym kaszlem, jest astma oskrzelowa. Kaszel astmatyczny ma charakter napadowy, towarzyszą mu zwykle: duszność świszczący oddech uczucie niepokoju Często pojawia się w nocy, po wysiłku fizycznym lub po kontakcie z alergenem u osób uczulonych. Astma oskrzelowa w odróżnieniu od przewlekłego zapalenia oskrzeli stwierdzana jest częściej u dzieci i młodzieży niż u dorosłych. Uważa się, że częste zapalenia oskrzeli w dzieciństwie mogą doprowadzić do rozwoju astmy. Czytaj też: Zapalenie płuc u dziecka Jaka to choroba? Pytanie 1 z 12 Co dolega temu dziecku? Atypowe zapalenie skóry Atopowe zapalenie skóry Atypiczne zapalenie skóry Zapalenie oskrzeli zwykle trwa ok. 7 dni. Po tym czasie powinna ustąpić większość objawów, z wyjątkiem kaszlu. Może on się utrzymywać nawet do 3. tygodni. Jeśli jednak po 7 dniach pozostałe objawy, tj. gorączka, ból mięśni czy duszności nadal utrzymują się, należy natychmiast skonsultować się z lekarzem. Warto zwrócić Książki Jerzego Zięby są bardzo popularne, ponieważ pokazują świadectwo wielu kłamstw medycznych. Jako propagator nowych idei, Jerzy Zięba udowadnia, że są na rynku inne metody leczenia, które warto promować. Sam robi to doskonale poprzez swoje filmy, audycje, programy i przekazy medialne. To osoba, która od lat szerzy wiedzę o medycynie naturalnej, w której liczy się głównie człowiek, a nie zysk dla firm farmaceutycznych. Takie niuanse są również pokazane w książkach Ukryte terapie, dlatego jest to wiedza, która jest szokiem dla wielu osób. Można dowiedzieć się o tym, dlaczego lekarze nie chcą szerzyć medycyny holistycznej i jakie skutki przyniesie dalsze stosowanie tak szerokiej gamy leków farmaceutycznych. Jerzy Zięba otwarcie mówi, gdzie tak naprawdę można znaleźć skuteczne witaminy i minerały, które są naturalne i dobre dla zdrowia. Zachęca do zmiany żywienia, stylu życia i odstawienia wielu niepotrzebnych leków, pokazując jego zamienniki. Promocja zdrowia Jerzego Zięby Jerzy Zięba promuje zdrowy styl na każdy możliwy sposób, aby dotrzeć do jak największej liczny osób. Różne skandale wywołane jego osobą spowodowały jeszcze większą popularność i zachęciły wiele osób do przeczytania jego książek. Świat medycyny tradycyjnej jest oburzony ideą Jerzego Zięby, natomiast wszystkie prawdziwe informacje są zawarte w książkach i poparte badaniami. Chodzi o ukazanie prawdy, by społeczeństwo mogło zacząć wybierać faktyczne metody leczenia, oparte na wiedzy holistycznej. Jerzy Zięba oferuje swoje usługi naturoterapeutyczne, w których zaleca stosowanie roślinnych zamienników leków. Okazuje się, że każdą chorobę można w ten sposób wyleczyć, a dodatkowa wiara w naturalne metody leczenia ogromnie w tym pomaga. Chodzi również o bardzo ciężkie choroby takie jak miażdżyca, cukrzyca, nowotwory, zawały, udary, po których zazwyczaj bierze się tabletki. Natomiast Jerzy Zięba zachęca do suplementacji roślinnej, otwarcia na usługi holistyczne oraz leczenia ciała i umysłu razem. Jerzy Zięba – o autorze Jerzy Zięba (o którego twórczości także tutaj: urodził się 2 maja 1956 roku. Jest polskim przedsiębiorcą i publicystą, a także propagatorem naturopatii, pseudonauki oraz medycyny niekonwencjonalnej. Znaczna część poglądów prezentowanych przez Ziębę jest uznawana za niezgodne z aktualnym stanem wiedzy medycznej. Za swoje kontrowersyjne tezy publicysta bywał wielokrotnie krytykowany przez środowiska naukowe, w tym przez profesorów nauk medycznych – Krzysztofa Składowskiego i Jana Duławę. Jego przeciwnicy zarzucali mu przede wszystkim brak wykształcenia medycznego i powoływanie się na wątpliwe badania. Do najbardziej kontrowersyjnych poglądów Zięby należą te na temat: witaminy C, witaminy E, wody utlenionej, szczepionek, szkodliwości WI-FI, COVID-19. Publicysta swoje poglądy regularnie wygłasza na forum publicznym, za pośrednictwem prasy, Internetu, książek, spotkań i wystąpień zbiorowych. Oprócz zagorzałych krytyków, Zięba posiada również spore grono zwolenników, którzy często próbują podawać przykłady mające na celu uwiarygodnienie i potwierdzenie tez przez niego wygłaszanych. Twórczość Jerzego Zięby Jerzy Zięba jest autorem bestsellerowej książki pt. “Ukryte terapie. Czego ci lekarz nie powie”, której premiera odbyła się w 20016 roku. Publikacja przez długi okres znajdowała się wśród najchętniej kupowanych w kraju, w tym znajdowała się wśród bestsellerów w sieci Empik. Do tej pory ukazały się trzy części “Ukrytych terapii”. Poza Polską, książki znalazły swoich odbiorców zagranicą. Zostały przetłumaczone na język angielski, niemiecki, włoski i czeski. W związku z kontrowersyjnymi treściami prezentowanymi w książce, mimo dużej popularności wydawnictwa, w 2020 roku zostało ono wycofane z większości księgarni w Polsce. Miało to związek z wybuchem pandemii koronawirusa i walką z nagromadzoną się w tamtym czasie powszechną dezinformacją na tematy medyczne. Autor ma na swoim koncie także polskie tłumaczenie książki pt. “Cholesterol – naukowe kłamstwo” (wydanej w 2009 roku), autorstwa duńskiego lekarza Uffego Ravnskova. Jerzy Zięba zawodowo zajmuje się dziennikarstwem i publicystyką. Zasłynął jednak jako autor książek przedstawiających zagadnienie terapii opartej na naturalnych sposobach kuracji. Obecnie jego najsłynniejszą książką są Ukryte terapie (dotychczas na polskim rynku ukazały się już trzy części z tej serii). Jak to się stało, że z dziennikarza Jerzy Zięba stał się pisarzem? Czy był to przypadek, a może marzenie, do którego dążył przez długie lata? Kuracja naturalna – czy ma sens? Jerzy Zięba jest autorem kontrowersyjnym. Każda kolejna książka tego pisarza wywołuje zamieszanie zarówno wśród krytyków, jak i zwykłych odbiorców. Wielu zarzuca Ziębie manipulację słowną i przemycanie w swoich pozycjach wielu fałszywych lub niesprawdzonych teorii. I tak jak nad poziomem merytorycznym Ukrytych terapii można długo dyskutować, tak trzeba przyznać, że obok niesprawdzonych informacji, Zięba umieszcza sporo takich, które mają swoje poparcie w rzeczywistości. Dla kogo są książki Jerzego Zięby? Książki Zięby skierowane są przede wszystkim do odbiorców, którzy pragną dowiedzieć się więcej na temat naturalnych kuracji. Autor przybliża tu temat alternatywnych metod leczenia. Przy tym, fundamentalną zasadą przedstawionego przez Ziębę przepisu na zdrowie jest po prostu profilaktyka. Warto również wspomnieć, że poza klasycznymi poradami związanymi ze zdrowym funkcjonowaniem, znajdziemy tu też sporo treści na temat tego, jak istotna jest w naszym życiu aktywność fizyczna. Jednocześnie Zięba neguje jednak skuteczność leków dostępnych na receptę i zamiast tego zachęca do sięgania po naturalne odpowiedniki. To między innymi dlatego nazwisko autora nieodłącznie powiązane jest z kontrowersjami. Ukryte terapie to: porady na temat naturalnego leczenia nowotworów, zestaw wskazówek ułatwiających zdrowe odżywianie, przedstawienie zaskakujących rezultatów badań, szczegółowo udokumentowane treści, metoda leczenia, która stawia na profilaktykę, nacisk na naturalne sposoby kuracji. W tej fazie zakażenia mogą wystąpić m.in. objawy ze strony układu sercowego (np. nagły blok przedsionkowo-komorowy, zaburzenia przewodzenia, zaburzenia rytmu), układu nerwowego (zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenie nerwów czaszkowych) i układu kostno-stawowego (np. zapalenie stawów).
Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości: – W Polsce nie może rozwijać się szarlataneria medyczna. Analizujemy w ministerstwie tę sprawę i jeśli okaże się, że brakuje podstaw do skutecznego ścigania ludzi wciskających kit ciężko chorym, zostaną podjęte prace nad nowelizacją przepisów. Mariusz Bidziński, wspólnik w kancelarii Chmaj i Wspólnicy: – Nie ma potrzeby zmieniania przepisów, trzeba zacząć stosować te istniejące. Jakub Kosikowski, lekarz: – Krew mnie zalewa, gdy widzę, że ludzie odstępują od konwencjonalnych, działających terapii, by przerzucić się na wymysły Jerzego Zięby. Ale też trzeba być szczerym i przyznać, że niektórzy z lekarzy pomogli mu rozwinąć biznes. Wypowiadają się niezgodnie z obecną wiedzą naukową, a Zięba to błyskawicznie wykorzystuje. GIF wycofał z obrotu serie leków rozkurczowych, przeciwdepresyjnych i uzupełniających niedobory potasu Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej: – Sytuacja z Ziębą przypomina nowotwór. Gdy był mały, należało go wyciąć. Ale pozwolono mu urosnąć i teraz o skuteczne cięcie o wiele trudniej. To nie Zięba jest silny, to państwo jest słabe. Maria Libura, ekspertka Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego: – Pokazowy proces pana Zięby niewiele zmieni, bo pomija podstawowy problem, czyli to, dlaczego jest tak duży popyt na tego typu oferty. To żaden mały przedsiębiorca O Jerzym Ziębie napisano wiele. Jedni twierdzą, że to cudotwórca, który „leczy raka skuteczniej niż najwybitniejsi lekarze”. Inni, że to oszust, który naciąga ludzi na bardzo drogie suplementy diety. Na pewno Jerzy Zięba to skuteczny przedsiębiorca. W 2017 r. jedna z jego spółek wypracowała zysk netto w wysokości niemal 23 mln zł. W ostatnich tygodniach działalności Jerzego Zięby postanowiła przyjrzeć się prokuratura – postanowiono mu zarzut sprzedaży produktów leczniczych bez zezwolenia. To efekt ekspertyzy wykonanej przez fachowców z Narodowego Instytutu Leków. Sam Zięba odpiera, że nie sprzedaje leków, lecz suplementy diety. I wiele wskazuje na to, że ma rację. Nie będzie podwójnego karania lekarzy – Niepowodzenie prokuratury będzie miało fatalne skutki. Zięba będzie mógł przekonywać, że aparat państwa się na niego uwziął, jednak prawda zwyciężyła. Wówczas walka z jego działalnością stanie się ekstremalnie trudna – wskazuje prof. Mariusz Bidziński. I dodaje, że to, czego obecnie najmniej nam potrzeba, to by właściciel internetowego sklepu reklamującego się hasłem „Ukryte terapie. Czego ci lekarz nie powie” zaczął kreować się na męczennika. Sam Zięba zresztą już przyjął taką taktykę. W opublikowanych w serwisie YouTube filmach, które obejrzało już grubo ponad 200 tys. osób, mówi o sobie jak o małym przedsiębiorcy, który jest represjonowany przez państwo. Niemal wykrzykuje do kamery, że urzędnicy powinni być dla obywatela, a nie obywatele dla urzędników. – Niech Zięba nie miesza do swoich uczynków wolności gospodarczej, niech tyle nie mówi o małej przedsiębiorczości. Nie przesądzając sprawy, niemal wszyscy przekręciarze tłumaczyli, że są małymi przedsiębiorcami, których nęka państwo – przypomina Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Wystąpienie Zięby jest zresztą w wielu momentach bliźniaczo podobne do słów wypowiedzianych niemal dekadę temu przez Marcina P., twórcę Amber Gold. Gdy Komisja Nadzoru Finansowego wpisała jego biznes na listę ostrzeżeń publicznych, P. utyskiwał na traktowanie przedsiębiorców przez urzędników i zapowiadał pozwy. Zięba też chce pozywać. Ma zacząć od ekspertek, na podstawie których opinii prokuratura zdecydowała się postawić mu zarzuty. Działalność Jerzego Zięby w wielu innych aspektach można porównać do piramidy finansowej. Po pierwsze, bazuje on na ludzkim zaufaniu. Czego by o nim nie mówić, kilkadziesiąt tysięcy osób zawierzyło mu na tyle, że kupuje sprzedawane przez niego produkty, a kilkaset tysięcy chłonie głoszone przez niego teorie. Po drugie, jego działalność jest odpowiedzią na brak zaufania do tego, co państwowe. Osoby wkładające pieniądze w piramidy finansowe także to podkreślają – często mówią, że „jedyna piramida to ZUS” albo nie wierzą, iż można legalnie się dorobić. Zwolennicy Zięby mówią z kolei, że państwowa opieka zdrowotna to zło. Część stawia go w opozycji do obsługi w przychodni czy szpitalu. Jerzy Zięba wypada w takim porównaniu korzystnie. Spokojnie, przez kilkadziesiąt minut, objaśnia w filmach udostępnianych w mediach społecznościowych swoje poglądy. Robi to zawsze z uśmiechem na twarzy, elegancko ubrany. Z takiego starcia lekarze, którzy wiecznie nie mają czasu, nie mogą wyjść zwycięsko. Nawet jeśli merytorycznie to oni mają rację. Po trzecie, Zięba, tak jak twórcy piramid, stawia przed ludźmi cele i potrafi przekonać, że właśnie tego potrzebują. Odpowiada na ich potrzeby. Bo nawet jeśli czujemy się zdrowi, czy nie chcielibyśmy być zdrowi dłużej? Po czwarte, Jerzy Zięba bardzo sprawnie lawiruje pomiędzy niedoskonałymi przepisami prawa. Bazuje na tym, że jego klienci wierzą mu, zatem formalnie nie ma osób, którym by zależało na sądowej walce z nim. Z piramidami finansowymi jest tak samo. Ludzie, którzy włożą w nie swoje pieniądze, choćby ewidentne już było, że to oszustwo, nadal wierzą, że zostaną milionerami. Mało kto potrafi sam przed sobą się przyznać, że został oszukany. Wykałaczka na zawał Jak to się stało, że działający od lat Jerzy Zięba rozwinął biznes do tak wielkich rozmiarów, skoro przytłaczająca większość ekspertów uważa, że jego działalność jest szkodliwa? Dlaczego prokuratura, gdy już zareagowała, stawia zarzut, który będzie bardzo trudno obronić? I wreszcie – co można zrobić, by walczyć z pseudoekspertami robiącymi biznes na szukających ratunku oraz naiwnych ludziach? – Z mojej strony jest pełne uznanie dla prokuratury za ofensywne działania i poszukiwanie skutecznych narzędzi reakcji w takich sprawach – mówi prof. Marcin Warchoł. I dodaje, że resort sprawiedliwości przyjrzy się temu, czy nie poprawić przepisów, by ściganie cudotwórców było łatwiejsze. – Chcę, by nasz przekaz wybrzmiał dobitnie: jeśli ktoś sprawia, że ludzie przerywają leczenie i przerzucają się na drogie gusła, powinien podlegać karze. I jeśli odpowiednich regulacji nie ma, to będą. Zapewniam – przekonuje wiceminister sprawiedliwości. I przypomina, że podobnie sytuacja wyglądała z dopalaczami. Ich sprzedawcy też mówili, że przecież nie robią nic nielegalnego. – Tłumaczyli, że mieszają legalnie dostępne składniki. A że powstawała substancja groźna dla ludzkiego życia? „Prawo nie zabrania” – słyszeliśmy. To zrobiliśmy tak, że prawo zabrania, a rynek dopalaczy ogromie się skurczył. I nic mnie nie obchodzi gadka o wolności gospodarczej, gdy w grę wchodzi ludzkie życie – zaznacza Warchoł. A czy w ogóle wchodzi? Zdaniem lekarza Jakuba Kosikowskiego – jak najbardziej. Pół biedy, gdy z „ukrytych terapii” Jerzego Zięby korzystają ludzie podążający za nowymi modami, wierzący, że po zażyciu zmiksowanej trawy albo witaminy C w końskiej dawce poczują się lepiej. Nie ma też tragedii, gdy zakupów u Zięby dokonają terminalnie chorzy. Największy kłopot jest z tymi, których można wyleczyć, a którzy odwracają się od konwencjonalnej medycyny. – Znam wiele przypadków, gdy u ludzi wykrywany jest nieduży nowotwór, z którym spokojnie można sobie poradzić. A ludzie ci przestają się u nas pojawiać, bo zaczynają pić ziółka, jeść trawę i pić sok z buraka. Część wraca w stanie o wiele gorszym, często gdy już jest za późno – wskazuje Kosikowski. Mariusz Bidziński zaś spostrzega, że właśnie takie tragiczne historie mogłyby być podstawą do skutecznego ścigania Jerzego Zięby już teraz. – Prokurator powinien znaleźć kilka przypadków, gdy ludzie przerywali konwencjonalne leczenie na rzecz terapii Zięby. Należałoby wykazać, że stan pacjentów znacznie się z tego powodu pogorszył, co nie powinno być trudne. A to już prosta droga do osądzenia cudotwórcy – wyjaśnia prawnik. To, że są przepisy w kodeksie karnym, które można by zastosować w przypadkach medycznej szarlatanerii, potwierdza również dr Mikołaj Małecki, karnista z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego, autor bloga Dogmaty Karnisty. – Na pierwszy plan wysuwa się kwestia wprowadzania w błąd co do właściwości sprzedawanego towaru, po to by skłonić inną osobę do jego zakupu. Jest to oszustwo z art. 286 kodeksu karnego – tłumaczy. Jednak zaznacza, że problematyczne mogą być dwa aspekty. Po pierwsze, jeśli sprzedający wierzy we właściwości oferowanych substancji, trudno mówić o wprowadzeniu w błąd. A więc nie ma przestępstwa. – Inna kwestia to oczywista możliwość rozpoznania, że jednak mamy do czynienia z oszustwem – wówczas też trudno mówić o realnym wprowadzaniu kogoś w błąd – wyjaśnia Małecki. Mówiąc jaśniej – jeśli czyjaś zachęta jest tak kuriozalna, że aż niemożliwe, by ktokolwiek uznał ją za realną, wtedy o odpowiedzialności karnej nie ma mowy. Druga możliwość działania, w skrajnych przypadkach, to zarzut przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. Szczególnie gdy z oferowaniem danego produktu wiązałaby się zachęta, by stosować go zamiast konwencjonalnego leczenia. Możemy wtedy mówić – tłumaczy Małecki – o sprowadzaniu zagrożenia dla zdrowia człowieka, a nawet karalnym powodowaniu uszczerbku na zdrowiu. – Granicą jest, podobnie jak przy oszustwie, oczywista możliwość rozpoznania, że mamy do czynienia z szarlatanerią. Na przykład jeśli ktoś poleciłby nam, byśmy zamiast zażywania lekarstw przepisanych przez lekarza wypijali w samo południe, stojąc na jednej nodze, dwie szklanki zimnej wody z kranu – wskazuje prawnik z UJ. Jerzy Zięba tak nie działa. Jest znacznie sprawniejszy retorycznie. Nie zniechęca do korzystania z konwencjonalnych metod leczenia, mówi jedynie o tym, że często są nieskuteczne. Kontrowersyjne tezy z kolei często podpiera lekarskim autorytetem. – Gdy opowiada bajki o lewoskrętnej witaminie C, cytuje szanowanego lekarza, który w programie śniadaniowym naopowiadał bzdur w nieswojej dziedzinie. Gdy mówi o leczeniu sepsy, wynajduje niepotwierdzone badania, które nie dają jeszcze podstaw do żadnych wniosków, a tym bardziej terapii. Albo po prostu wymyśla przypadki – opowiada Jakub Kosikowski. Mimo to jego zdaniem skuteczną metodą walki z Jerzym Ziębą mogłoby być sięgnięcie przez śledczych do przepisów karnych z ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Za rozpoznawanie chorób oraz ich leczenie bez uprawnień w celach zarobkowych grozi nawet roczna odsiadka. – Na kanale YouTube Jerzego Zięby aż roi się od porad medycznych. Jego ostatnia kretyńska akcja z leczeniem zawału wykałaczką jest najlepszym tego przykładem – podkreśla Kosikowski. Za człowieka ukarać firmę – Pokazowy proces Jerzego Zięby to rozwiązanie najprostsze, ale nie będzie skuteczne – mówi Maria Libura. Nie dotyka bowiem podstawowego problemu – skąd bierze się popyt na tego typu ofertę i dlaczego jest on tak duży. Jej zdaniem nisza w postaci biznesu robionego na medycynie alternatywnej jest na tyle intratna, że na miejsce Jerzego Zięby pojawi się trzech innych rezolutnych uzdrawiaczy, być może jeszcze skuteczniej wabiących wizją prostych recept na wszelkie choroby. – Zgadzamy się co do tego, że działalność Jerzego Zięby jest szkodliwa, ale skoro najtęższe głowy przyznają, że szukanie podstaw do jego ukarania jest prawniczą ekwilibrystyką, może należy najpierw zastanowić się jak dostosować przepisy, a dopiero potem je egzekwować – pyta retorycznie ekspertka Klubu Jagiellońskiego. To jednak nie będzie wcale proste, co pokazują przykłady z innych krajów. W większości państw istnieje problem medycznej szarlatanerii. Dlatego zdaniem Marii Libury należy się skupić na ograniczaniu największych szkód, np. zniechęcania chorych do skutecznych terapii onkologicznych. Marek Tomków twierdzi jednak, że ukaranie Jerzego Zięby mogłoby sytuację choć częściowo uzdrowić. – Nie ma nic gorszego niż bezkarność. Świadomość, że za popełnione czyny nie poniesie się odpowiedzialności, rozzuchwala. Jest na to wiele dowodów: proceder nielegalnego wywozu leków urósł u nas do astronomicznych rozmiarów, jego skala sięgała 2 mld zł rocznie, bo w zasadzie nic za to nie groziło. A gdy aparat państwa zaczął wysyłać sygnały, że nie ma przyzwolenia na odwrócony łańcuch dystrybucji, sytuacja się trochę uspokoiła – przekonuje wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. Marcin Warchoł z kolei podkreśla, że najważniejsze jest to, by nielegalny czyn został odpowiednio wyceniony. Może nie należy za szarlatanerię medyczną wsadzać do więzienia, by nie tworzyć z cudotwórców męczenników. Może wystarczy surowo karać finansowo, tak by tego typu biznes się nie opłacał. Ministerstwo Sprawiedliwości opracowało niedawno projekt ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych (musi go jeszcze przyjąć parlament). Przewiduje on, że za czyny zabronione osób fizycznych odpowiadać będzie mogła osoba prawna. A tłumacząc inaczej: jeśli właściciel firmy lub jej pracownik zrobi coś, za co może zostać ukarany, a firma na jego czynie skorzysta – ukarać będzie można również przedsiębiorstwo. Kary sięgać mają nawet 30 mln zł. To jednak pieśń przyszłości i przepisy, które Jerzego Zięby już, przynajmniej za dotychczasowe działania, nie obejmą. – Popyt na alternatywną medycynę jest także wynikiem niedostatecznej informacji i edukacji o zdrowiu, które karmią sceptycyzm wobec medycyny. Skupmy się na tym, jak skutecznie dotrzeć z rzetelną wiedzą do pacjentów, a powstrzymać zalew informacji wprowadzających w błąd – przekonuje Maria Libura. A jak? Jej zdaniem przede wszystkim trzeba zacząć od tego, by tłumaczyć pacjentom, czym się różni lek od suplementu diety oraz dlaczego tymi ostatnimi nie wyleczymy np. nowotworu. Rozmawiać muszą lekarze, do których pacjenci przychodzą, ale potrzebne są też działania szeroko pojętej administracji publicznej. Od dawna przecież trwają prace nad ustawą regulującą rynek suplementów diety, ale wszystko wskazuje na to, że nie skończą się w obecnej kadencji parlamentu. – Elementem sprawnie funkcjonującego systemu jest stworzenie opartej na zaufaniu relacji pomiędzy lekarzem a pacjentem. Ale jak do tego doprowadzić, gdy u nas często nie ma ciągłości opieki, chorego przyjmuje na zmianę pięciu różnych lekarzy, bo pacjent szuka miejsca, gdzie zostanie szybciej przyjęty? – zastanawia się Libura. I dodaje, że skoro jako racjonalnie myślący ludzie mówimy o tym, że nie ma drogi na skróty w leczeniu, nie powinniśmy się też łudzić, że uda się ją znaleźć w przypadku rozwoju alternatywnej medycyny. Ostatecznie receptą powinna być poprawa działania systemu medycyny konwencjonalnej, a nie spektakularna, ale jedynie punktowa reakcja na szarlatanerię. Niepowodzenie prokuratury będzie miało fatalne skutki. Zięba będzie mógł przekonywać, że aparat państwa się na niego uwziął, jednak prawda zwyciężyła. Wówczas walka z jego działalnością stanie się ekstremalnie trudna – wskazuje prof. Mariusz Bidziński Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL Kup licencję
Ostre zapalenie oskrzeli to ostre zakażenie układu oddechowego z kaszlem trwającymPytanie nadesłane do redakcji Córka ma 2 lata. We wtorek miała temperaturę i duszący kaszel. W środę poszłam do lekarza i lekarka stwierdziła zapalenie oskrzeli. Zleciła podawanie AzitroLek 200 mg /5 ml raz dziennie po 2,5 ml i 2 razy dziennie inhalatorem tlokowym Pulmicort i Ventolin. Gorączka cały czas się utrzymuje 38,5, po podaniu syropu spada do 37. Dzisiaj jest piątek i cały czas gorączkuje. Czy to normalne? Odpowiedziała dr n. med. Grażyna Durska Zakład Medycyny Rodzinnej Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie Poradnia Alergologiczna „Podgórna” w Szczecinie Jeśli po dwudniowej antybiotykoterapii nadal utrzymuje się gorączka, dziecko powinno zostać ponownie zbadane przez lekarza. Być może przyczyną braku pozytywnej odpowiedzi na leczenie jest zakażenie wirusowe (antybiotyki nie wpływają na przebieg infekcji wirusowej) lub infekcja wywołana jest bakterią oporną na stosowany antybiotyk. Przepisane leki pozwalają przypuszczać, że u dziecka rozpoznano zapalenie oskrzeli z obturacją (skurczem). Zdarza się, że zapalenie oskrzeli poprzedza rozwój zapalenia płuc, w takiej sytuacji najczęściej należy zintensyfikować leczenie. W chorobie o ciężkim przebiegu leczenie prowadzi się w warunkach szpitalnych. Piśmiennictwo: Cianciara J., Juszczyk J. (red.): Choroby zakaźne i pasożytnicze. Wydawnictwo Czelej sp z Lublin 2007. Emeryk A.: Antybiotyki makrolidowe w terapii zapaleń płuc wywołanych przez drobnoustroje atypowe, cz I. Alergia. 2008; 1/35: 44-47. Jaguś P., Chorostowska-Wynimko J., Roży A.: Diagnostyka wybranych zakażeń wirusowych układu oddechowego. Pneumonologia i alergologia polska. 2010; 78,1: 47-53. Milanowski A. (red.): Choroby układu oddechowego. Biblioteka Pediatry. Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszwa 2000.
Stan zapalny błony śluzowej oskrzeli mogą wywołać zarówno wirusy, jak i bakterie. W trakcie toczącej się infekcji dochodzi do wytwarzania zwiększonej ilości śluzu, co może powodować kaszel. Choroby oskrzeli często dotyczą małych dzieci. Chore dziecko może mieć gorączkę, kaszel z odkrzutszaniem wydzieliny.
O mniePomysł powstania tej strony miałem od dwóch lat. Zaczęło się od przyglądania się ludziom i ich problemom. Zdarzało się , że poznawałem ludzi, którzy mają problem z nadmierną wagą, brakiem energii, ciągłym wyczerpaniem lub pojawiającymi się oznakami szybkiego starzenia. Pierwszym pytaniem jakie przyszło mi do głowy było: „Czy musi tak być?”